Niedawne śledztwo w sprawie giełdy Bithumb nie ustaje – platforma musi mierzyć się z wieloma problemami. 2 sierpnia (poniedziałek) południowokoreańskie organy ścigania wznowiły dochodzenie w sprawie giełdy. Jako uzasadnienie policja podaje przede wszystkim działania byłego właściciela firmy.

Śledztwo w sprawie giełdy Bithumb trwa

W lipcu 2021 roku służby w Hongkongu zarzuciły giełdzie Bithumb oszustwo i postawiły firmie oficjalne zarzuty. Następnie 14 niezależnych inwestorów zgłosiło możliwość popełnienia przez podmiot przestępstwa finansowego. Miesiąc po tym do zarzutów odniosła się również Agencja Policji Metropolitalnej w Seulu. Koreańscy funkcjonariusze dokładniej przyjrzeli się działalności dawnego prezesa Bithumb – Lee Jung-hoona.

Koreańskie media donoszą, że w potencjalne przestępstwa finansowe giełdy zamieszany jest również prezes grupy Bithump Korea – Kim Byung-gun, który również został objęty śledztwem.

Skarga prywatnych inwestorów dotyczyła sprawy z października 2018 roku. Jak sami twierdzą, Kim Byung-gun obiecał im wówczas przejęcie giełdy Bithump Korea. Powiedział również, że wyemituje na rynek nową kryptowalutę – BXA. Inwestorzy w zamian zaproponowali prezesowi grupy BK 718 BTC i 7 739 ETH. Ich łączna wartość wynosiła ponad 6 milionów USD.

Mimo przyjęcia pieniędzy Kim Byung-gun nie spełnił swoich obietnic. Ani nie przejął w całości grupy Bithump Korea, ani nie wyemitował coina BXA. Wszystkie środki natomiast znalazły się na koncie Lee Jung-hoona. Zdaniem inwestorów Lee Jung-hoon i Kim Byung-gun to wspólnicy w oszustwie finansowym.

To nie pierwsze dochodzenie w tej sprawie

Południowokoreańskie organy ścigania wszczęły śledztwo w sprawie Bithumb już w 2020 roku. Wtedy również powodem tego były skargi od indywidualnych inwestorów. W lipcu 2021 roku Lee Jung-hoon usłyszał zarzuty o oszustwie, jakiego dopuścił się wobec Kim Byung-guna. Mówi się również, że zgromadzenie 14 inwestorów, którzy wnieśli skargę dostarczyła organom ścigania nagrania, które udowadniają oszustwo.

O przejęciu giełdy Bithumb było głośno już wcześniej. Kilka miesięcy temu sugerowano, że kupnem udziałów platformy są zainteresowanen nawet takie podmioty, jak Visa, Binance czy Deutsche Bank. Część z nich rzekomo planowała nawet przejęcie w całości największej południowokoreańskiej giełdy. W styczniu z kolei uwaga mediów skupiła się na firmie Nexon – jednym z największych producentów gier online z Korei Południowej. Podano nawet kwotę, jaką firma rzekomo miała zapłacić za przejęcie Bithumb – 460 milionów dolarów. Ostatecznie jednak okazały się to być plotki.

Zostaw komentarz

×