Największa kryptowaluta przeszła długą drogę od marginalnego aktywa do prawnego środka prawniczego. Sankcje napędzają adopcje Bitcoina, co może być dla niego szybszą drogą do rozwoju na całym świecie. Czy waluta wykorzysta swoją szansę?

Sankcje napędzają adopcję Bitcoina

Organizacje międzynarodowe wykorzystują sankcje jako subtelny środek kontroli danego kraju. Koncepcję te wykorzystywały również państwa przeciwko innym narodom, np. USA, które nałożyły sankcje na Iran i Koreę Północną. Represje te często przybierają formę embarg handlowych i finansowych, które stawiają dotknięte nimi kraje w trudnej sytuacji ekonomicznej.

Dotknięte nimi kraje nie mają dostępu do ekonomii opartej na dolarach amerykańskich. Powoduje to poważne problemy gospodarcze dla tych państw, przede wszystkim ze względu na status USD jako światowej waluty rezerwowej. Inne kraje znajdują się na krawędzi wspomnianych sankcji i jeden zły ruch może spowodować, że spadnie na nich lawina zakazów.

Sukces Salwadoru w przyjęciu Bitcoina jako prawnego środka płatniczego w obliczu narastającej presji międzynarodowej może służyć jako zachęta dla państw do przygotowania się na wielki przeskok. Brak pośrednika sprawia, że ​​Bitcoin i inne kryptowaluty są interesującą opcją dla tych krajów, a utrata wartości z powodu inflacji to kolejny czynnik, który przechyla szalę. Eksperci finansowi uważają, że zdecentralizowany charakter kryptowalut stanowi realną alternatywę i daje szansę na prawdziwą niezależność.

Dobrym przykładem jest Rosja, wobec której stosuje się sankcje w wyniku narastających napięć z Ukrainą. Choć rezerwa kraju to głównie dolary, rząd podjął działania, które mają ograniczyć jego wpływ na tamtejszą gospodarkę. Ostatnio rząd rosyjski rozwiał obawy przed zakazem kryptowalut i podjął kroki, aby nadać tej klasie aktywów status prawny. Putin niedawno zasugerował, że kryptowaluty mogą być wykorzystywane do rozliczania kontraktów na ropę, ale w tej chwili są one niestabilne.

Reklama

Przed Bitcoinem długa droga

Kilku analityków przewidziało, że Bitcoin jest na dobrej drodze do zastąpienia dolara jako waluty rezerwowej świata. Jednak ta droga nie będzie łatwa, ponieważ kraje dominujące nie będą chciały stracić swoich uprawnień na rzecz zdecentralizowanego systemu, takiego jak Bitcoin. Jednak państwa spoza hegemonii mogą wykorzystać adopcję jako drogę do nieuchwytnej wolności gospodarczej.

Jako światowy status rezerwowy, twardy limit Bitcoina w wysokości 21 milionów BTC dałby mu przewagę nad pozornie „nieograniczonym” charakterem walut fiducjarnych, takich jak dolar. Decentralizacja i prawdziwa demokratyzacja zapewniłyby, że aktywa nie będą kontrolowane przez scentralizowanego pośrednika, jak ma to miejsce w przypadku fiat i CBDC.

Oceń post

Leave a comment