Rosja poszukuje właścicieli Finiko – każdego z nich oskarżono o dokonywanie oszustw finansowych. Sprawą zajmuje się Sąd Najwyższy Tatarstanu, tj. obszaru, który leży w Nadwołżańskim Okręgu Federalnym. Choć pojawiły się odwołania od nakazów aresztowania, organ sądowniczy postanowił je odrzucić. Liderzy Finiko nadal więc ukrywają się przed organami ścigania.

Rosja poszukuje właścicieli Finiko

Najwyższy organ sądowniczy w Tatarstanie oficjalnie potwierdził wydanie nakazów aresztowania. Objęci są nimi Zygmunt Zygmuntowicz i Edward oraz Marat Sabirow. Wszyscy trzej pochodzą z bliskiego środowiska Kirilla Doronina, głównego założyciela platformy.

Kilka miesięcy temu aresztowano Doronina – rosyjskiego influencera, któremu także zarzucono współpracę przy oszustwach finansowych. Niedługo później zatrzymano również Ilgiza Szakirowa, który pełnił stanowisko wiceprezesa całej inicjatywy. Aresztowane zostały również dwie rzekome oszustki: Dina Gabdullina oraz Lilia Nuriewa. Obie miały namówić tysiące osób do udziału w projekcie i zapewniać im wysokie zyski z inwestycji.

Zygmuntowicz i Sabirowie uciekli przed wymiarem sprawiedliwości poprzez sprawne opuszczenie kraju. Podczas rozprawy sądowej byli oni reprezentowani przez adwokatów, których wyznaczył sąd. Ci złożyli odwołanie od nakazu aresztowania potencjalnych oszustów.

Prawnik, który stanowił obronę Marata Saratowa, zwrócił uwagę na fakt, że sprawa ruszyła w momencie, gdy jego klienta nie było już na terenie kraju. Nie wystarczyło to jednak, by sąd zdecydował się na poniechanie aresztowania.

Finiko – finansowe oszustwo?

Prokuratura i rosyjscy śledczy są zdania, że poszukiwani liderzy Finiko znajdują się obecnie na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według doniesień na ich drodze ucieczki znalazła się Białoruś. Nie jest to jednak jedyna wersja. Wiele anonimowych źródeł z tego środowiska twierdzi bowiem, że Zygmuntowicz tak naprawdę przebywa obecnie w Abchazji. Dla przypomnienia: jest to teren na terenie Gruzji, który aktywnie wspiera Rosja. Eric Gafarov, tatarstański przedsiębiorca, stwierdził z kolei, że oszuści znajdują się na terenie Turcji.

Inwestorzy, którzy zdecydowali się zaufać Finiko stracili łącznie ponad miliard rubli. W przeliczeniu na złotówki byłoby to ok. 55 milionów PLN. Z uwagi na fakt, że sprawa jest tak duża, zajęło się nią rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Nie tylko Rosjanie padli ofiarą nieuczciwej platformy. Wielu inwestorów pochodziło także z Węgier, Kazachstanu, Niemiec czy Stanów Zjednoczonych. Łączna liczba poszkodowanych, która zgłosiła sprawę, przekracza 3300 osób.

Oceń post

Zostaw komentarz

×